Lakomik.COM

Pamiątka po Pablo Escobarze

W okolicach rezydencji narkotykowego bossa, który w roku 1993 zginął podczas akcji policyjnej żyją sobie spokojnie… hipopotamy. Kolumbia okazała się prawdziwym rajem dla tych sympatycznych zwierzaków.

Pablo Escóbar, szef kartelu z Medellín urządził sobie w swojej hacjendzie Nápoles w miejscowości Doradal zoo z prawdziwego zdarzenia. Razem z hipopotamami żyły tam podobno również żyrafy, zebry, a nawet słoń. Wszystkie zwierzęta zostały sprzedane do ogrodów zoologicznych oprócz tych pierwszych, które ochoczo rozgościły się w przyjaznym, kolumbijskim środowisku. Dziś stanowią one największą poza Afryką populację i nie wygląda na to, żeby miało się to zmienić. Idealny klimat, dostatek wody i brak naturalnych wrogów to czynniki, które przyczyniły się do rozmnożenia hipopotamów. Zwierzęta żyją w bliskiej odległości od ludzi, dlatego częste spotkania tych dwóch gatunków są raczej na porządku dziennym. Niedawno jednak zainwestowano w ogrodzenie, aby chronić mieszkańców od ewentualnych i niechcianych bliskich zetknięć z hipopotami. Podobno są agresywne (no tak, zdarza się, że hipopotamy atakują ludzi, podobno w Antioqui byli już atakowani rybacy, na szczęście nikt nie zginął), chociaż biolog z lokalnej organizacji podkreśla, że sytuacja hipopotamów kolumbijskich jest zupełnie inna niż ich braci z Afryki. W końcu w Kolumbii zwierzęta żyją w mniejszym stresie, nie muszą się martwić o jedzenie, nie mają wrogów. To wpływa na ich samopoczucie. Niemniej jednak zwierząt próbowano się już pozbyć. W roku 2009 podczas operacji fundacji Vida Silvestre Neotropical zginął hipopotam Pepe, co wywołało ogromne oburzenie i to nie tylko wśród środowiska związanego z ochroną przyrody. Do akcji doszło po tym jak lokalne władze pozwoliły tej organizacji odstrzelić 2 hipopotamy powołując się na fakt, że przenoszą choroby i stanowią niebezpieczeństwo. Na dodatek argumentowano, że ich odstrzał nie spowoduje żadnych strat dla ekosystemu, ponieważ nie są one naturalnymi mieszkańcami Antioqui. Co więcej? Hipopotamy oskarżane są również o zatruwanie rzek, a co za tym idzie ingerencję w miejscowy ekosystem. Ich obecność wpływa na populację innych zwierząt takich jak manaty, które są i tak już zagrożone wyginięciem. Rozwiązanie jakie proponuje jeden z weterynarzy to sterylizacja,  hipopotamy rozmnażają się błyskawicznie, jest ich już kilkadziesiąt, a mogą żyć nawet 60 lat. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ u ssaków tych jądra są schowane, co oznacza, że samca od samicy można odróżnić dopiero po bliższym przyjrzeniu się zwierzęciu. Co więcej koszt takiej operacji byłby zbyt duży. Ich przeniesienie do ogrodów zoologicznych w kraju czy za granicę to też przedsięwzięcie, na które kolumbijski rząd nie chce sobie pozwolić. Na szczęście po reakcji społeczeństwa na śmierć Pepe odstrzał hipopotamów nie jest brany pod uwagę. Będzie trzeba wymyślić inne rozwiązanie.

Źródła:

https://www.afp.com/es/noticias/211/hipopotamos-el-insolito-legado-de-pablo-escobar-colombia

http://www.bbc.com/mundo/noticias/2014/05/140430_colombia_hipopotamos_pablo_escobar_lav_bd

http://www.elespectador.com/noticias/nacional/articulo150045-polemica-asesinato-de-hipopotamos-de-pablo-escobar

http://www.clarin.com/mundo/hipopotamos-Pablo-Escobar-Colombia_0_1163883858.html

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kolumbia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.