Lakomik.COM

Wegańska wyprawa do Turcji

WHAT YOU SHOULD KNOW ABOUT ARMENIA (2)Turcja to raczej punkt obowiązkowy na mapie każdego kto kocha podróże. Kraj tak bliski, że naprawdę ciężko tam się nie dostać czy to samochodem czy samolotem czy jeszcze innym, bardziej kreatywnym środkiem transportu. Z drugiej strony, choć leży praktycznie w Europie (a przynajmniej częściowo), Turcja to kraj różnorodny, w którym Europejczyk czuje się z jednej strony jak u siebie (myśląc sobie „jestem w Niemczech”:)), z drugiej zaś strony, lądując gdzieś nad Morzem Czarnym w środku Ramazanu może się raczej domyślić, że Europa to raczej nie jest. Podobnie jak z jedzeniem. W Stambule ponoć jakieś wegańskie knajpy są, no przynajmniej jedna. Ale nie zaprzątałam sobie głowy, żeby do niej trafić. Ogólnie szkoda czasu na poszukiwania wegańskich knajp, których przecież u nas pod dostatkiem, no… może przesadziłam… ale wyjazdów nie ma co tracić na jedzenie, a tym bardziej na jego poszukiwanie. Zostają więc przysmaki kuchni lokalnej.

Turcy kochają mięso
Nie wiem, nie robiłam żadnych badań, ale wydaje mi się, że większość ludów tego świata kocha mięso. Zazwyczaj kojarzone ono jest z dobrobytem, zamożnością. Tak też zapewne jest w Turcji. Słynny Kebab jest wszędzie i zdominował chyba punkt spojrzenia na turecką kuchnię. Na szczęście prawda jest zawsze gdzieś po środku. Mięso to numer jeden w tureckim jadłospisie, co nie znaczy, że nie znajdzie się w nim już nic wegańskiego. Szczególnie zważywszy na fakt, że w tak wspaniałym klimacie, gdzie nawet rosną banany, owoców i warzyw nie brakuje. Poza tym jak wiadomo, na mięso nie każdy mógł lub może sobie pozwolić, dlatego sprytna ludność musiała wymyślić pyszne dania, które można przyrządzać tańszym kosztem.

Çiğ Köfte
Różnego rodzaju formy z bulgaru, dobrze przyprawione z dodatkiem sosu z granatu. Podawane zazwyczaj w lawaszu/picie z dodatkiem warzyw. Znajdziecie to praktycznie wszędzie. Ponadto, bywają też bary, które specjalizują się w przygotowaniu Çiğ Köfte.
Gözleme
Naleśniki, a raczej tortilla z różnym farszem. Wersja wegańska jest ze szpinakiem lub ziemniakami. Często podaje się z serem, dlatego podczas składania zamówienia należy podkreślić, że się go nie chce. Brzmi to jakoś tak: penjnirsiz.
Kısır czyli tabbouleh
Sałatka złożona z bulgaru, pomidorów, ogórków i czegoś zielonego.
Dolma
Ryż zawinięty w liście winorośli. Są też inne wersje.
Simit
Na przekąskę czyli precel/obwarzanek w wykonaniu tureckim. Wiele do wyboru: z makiem, solą, sezamem.
Baklava
Baklavę wymienia się jako wegańską. Niestety osobiście nie spotkałam się z jej wegańską wesją. Wszędzie była z masłem. Nie wiem gdzie można dostać taką z oliwą z oliwek.
Niemniej jednak jeśli chodzi o słodycze to coś wegańskiego się na pewno znajdzie.
Po pierwsze CESERYE (czyt. dżezerie) i radzę sobie dobrze zapamiętać ten przysmak. To gotowana przez długi czas marchewka, do której po zagęszczeniu dodaje się orzechy/bakalie. Są wersje z cukrem (te najpopularniejsze) i podobno jest też wersja bez cukru. Palce lizać! Niestety ciężko znaleźć naprawdę pyszne ceserye. Ja najlepsze jadłam w Trabzonie i oczywiście w Antepie.
Na bazarach i w specjalnych super sklepach ze słodkościami można również dostać masę z baklavy czyli przesłodzone, zmiażdżone pistacje. To takie zielone ruloniki. Osobiście uwielbiam, ale zamula strasznie.
Aşure
Słodki krem/pudding, w którym można znaleźć niemalże wszystko. Obok bakalii pływa tam cieciorka!
Turkish delight nie lubię, ale jest wegański. To galaretowate skrobia z wodą różaną i ewentualnymi dodatkami. Są tego miliony.

Jest tego na pewno więcej, jak chociażby: Zeytinyağlı Enginar (karczoch z groszkiem, marchewką i ziemniakami), Acılı Ezme (sos z pomidora, czerwonej papryki, czosnku i pietruszki), Patlıcan Ezmesi (puree z bakłażana), Mısır (kukurydza)…

Grafika dzięki http://pixabay.com i http://www.canva.com

W Turcji byłam w 2015 r.

WP_20150618_066Kapadocja

Ten wpis został opublikowany w kategorii TRAVELS, VEGAN i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.